Święty, Święty, Święty, Święty, F C C7 Święty, Święty, Pan Bóg Zastępów! F G Dziś wznosimy nasze ręce, C a Uwielbiając miłość Twą. d G7 C Święty, Święty, Święty, Święty! 2. Dobry Ojcze, dobry Ojcze Jak jest dobrze być Twym dzieckiem! Dobry Ojcze, Dziś wznosimy nasze ręce, Uwielbiając miłość Twą. Dobry Ojcze Czytanie z Księgi proroka Malachiasza. To mówi Pan Bóg: «Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy On W hebrajskim oryginale występuje tu słowo „qadosz”. Qadosz. Qadosz, qadosz jest Pan zastępów. Słowo „qadosz” tłumaczone jest jako święty, ale w słowie tym znajduje się przyczyna tej świętości. Tą przyczyną jest oddzielenie, wyłączenie. Bóg jest oddzielony i przez to staje się inny. Święty, Święty, Święty, Pan Bóg Zastępów. Pełne są niebiosa i ziemia chwały Twojej. Hosanna na wysokości. Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie. Hosanna na wysokości. Sanctus, Sanctus, Sanctus, Dominus Deus Sabaoth. Pleni sunt caeli et terra gloria tua. Hosanna in excelsis. Benedictus, qui venit in nomine Domini. Hosanna Czytania. (Ml 3, 1-4) To mówi Pan Bóg: "Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. 18.02.2018Bazylika JasnogórskaMsza godz. 17:00Śpiew: Jasnogórski Chór Mieszany im. NMP Królowej PolskiOrgany: Tomasz Sokołowski . Z księdzem Romanem Stafinem próbujemy lepiej zrozumieć kolejne części Mszy św. Gdy we Mszy Świętej śpiewamy: „Święty, Święty, Święty…”, to jakby niebo zstępowało na ziemię. Kapłan odprawiający Mszę Świętą mógłby się odnaleźć w wizji proroka Izajasza, który patrzy na Boga siedzącego na tronie, a serafini go otaczają i jeden woła do drugiego: „Święty, Święty, Święty, Pan zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały” (Iz 6,1-3). Nasz ludzki, często mizerny śpiew włącza się w potężny chór mieszkańców nieba. W określeniu: „Święty”, nie chodzi o jego wymiar moralny, czyli, że Bóg nie jest skażony jakąkolwiek formą zła, lecz że Bóg jest transcendentny, to znaczy przekraczający wymiary tej ziemi. On jest święty, czyli niepojęty, nieogarniony, niewyrażalny. Bóg przekracza ludzkie możliwości poznania i określenia Jego istoty. Człowiek w epoce dominacji nauk ścisłych musi być bardzo ostrożny i pokorny, gdy próbuje poznać Boga i powiedzieć, kim On jest. Na pewno Bóg daje się poznać bardziej sercem niż rozumem. Znajdujące się u proroka Izajasza wyrażenie: „Bóg (Pan, Jahwe) zastępów (Sabaoth)”, oznacza, że Bóg jest Panem całego świata, całego kosmosu, wszystkich bytów stworzonych. Dlatego też – jak śpiewamy – „Pełne są niebiosa i ziemia chwały Twojej”. A więc nie tylko ziemia ze wszystkim, co na niej istnieje, lecz także i niebo wielbi swego Boga. Od wyrażeń odnoszących się do Boga przechodzimy do chwalenia Chrystusa. A więc dalsze słowa: „Błogosławiony (benedictus), który idzie w imię Pańskie” (Mt 21,9), prowadzą nas do Niego. Tak pozdrawiał lud Jezusa podczas Jego wjazdu do Jerozolimy; przeżywamy to wydarzenie w Niedzielę Palmową. Chrystus przyszedł na ziemię, stając się człowiekiem, ale ciągle przychodzi do nas w Eucharystii i przyjdzie ostatecznie na końcu świata. To przez Niego Bóg, tak inny od tego, co stworzone, tak niepojęty i nieogarniony, staje się tak bliski w miłości, którą nam okazuje w Eucharystii, stając się naszym pokarmem. To, co boskie i zarazem tak dalekie, staje się nam tak bliskie we Mszy Świętej. Tutaj dotykamy boskości, więcej… ona przenika nas przez kawałek chleba, który staje się Ciałem Zbawiciela. Tak oto Chrystus jedna niebo z ziemią i ją odnawia. „Hosanna na wysokości” – dwa razy śpiewamy ten tekst, którego korzenie sięgają Psalmu 118, towarzyszącemu Izraelitom w procesji do świątyni. Określenie hosanna oznacza etymologicznie: „zbaw mnie”, „zbawże”. Błaganie przemienia się tutaj w pieśń chwały: „Ty jesteś tym, który pomaga!”, „Ty jesteś Najwyższy!”. A więc Boża chwała przeplata się z Bożą pomocą, z Bożą miłością. Bóg Najwyższy przez swojego Syna wiszącego na krzyżu, wyciąga do nas swoje ręce, aby nas przygarnąć. Boży Syn, w swojej na krzyżu odczuwanej i przez nas widzianej ludzkiej bezsilności, zbawia świat. Oto Boża ekonomia zbawienia, daleka od zasad ludzkiej logiki, według której ten pomaga, ten „zbawia”, kto jest mocny. Człowiek mocny nie potrzebuje Bożej pomocy, dlatego też jego moc jest ograniczona i krótkotrwała, natomiast moc Boża jest bez granic. Przypominają się tutaj słowa św. Pawła, gdy prosił o oddalenie od niego ościenia, czyli cierpienia, które go bardzo obciążało. Pan go od niego nie uwolnił, ale jak mówi św. Paweł: „Pan mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali». Najchętniej będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. […] Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny” (2 Kor 12, Jesteśmy świadomi naszych słabości i ograniczeń. Ale właśnie jako tacy, całym sercem śpiewajmy Bogu chwałę: „Święty, Święty, Święty”. Niech Boża chwała rośnie i przemienia nas; niech przemienia naszą słabość, abyśmy stawali się mocni Jego mocą. Warto zakończyć to rozważanie słowami Norwida: A kto pracował na miłość – jako TY, gdy raczyłeś się stać człowiekiem dla tej pracy? Co byłeś smutny aż do śmierci, a miłujący zawsze? bo nie miałeś gdzie głowy świętej złożyć, Królu świata całego. Powyższy fragment rozważań pochodzi z książki tarnowskiego kapłana ks. Romana Stafina „Skarb Kościoła”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Diecezji Tarnowskiej „Biblos” w 2020 roku. Można ją kupić TUTAJ. ŚWIĘTY - DZIŚ WZNOSIMY 1. Święty, Święty, Święty, Święty, Święty, Święty Pan Bóg Zastępów. Dziś wznosimy nasze ręce uwielbiając miłość Twą Święty, Święty, Święty, Święty! 2. Dobry Ojcze, Dobry Ojcze, Jak jest dobrze być Twym dzieckiem, Dobry Ojcze. Dziśś wznosimy nasze ręce, uwielbiając miłość Twą Dobry Ojcze, Dobry Ojcze. 3. Drogi Jezu, Drogi Jezu, Swoją Krwią nas odkupiłeś, Drogi Jezu. Dziś wznosimy nasze ręce uwielbiając miłość Twą, Drogi Jezu, Drogi Jezu. 4. Duchu Święty, Duchu Święty, Przyjdź, napełnij nas na nowo, Duchu Święty. Dziś wznosimy nasze ręce, uwielbiając miłość Twą. Duchu Święty, Duchu Święty. 5. - tak jak 1 zwrotka. Święty Święty Święty ŚwiętyŚwięty ŚwiętyPan Bóg ZastępówDziś wznosimy nasze ręceUwielbiając miłość TwąDziś wznosimy nasze ręceUwielbiając miłość TwąŚwięty Święty Święty ŚwiętyDobry Ojcze Dobry Ojcze!Jak jest dobrze być Twym dzieckiemDobry OjczeDziś wznosimy nasze ręceUwielbiając miłość TwąŚwięty Święty Święty Święty!Dziś wznosimy nasze ręceUwielbiając miłość TwąŚwięty Święty Święty Święty! Brak tłumaczenia! „Święty, Święty, Święty Pan Bóg zastępów. Pełne są niebiosa i ziemia chwały Twojej”. Kościół wyznaje każdego dnia świętość Boga. Czyni to zwłaszcza w liturgii Mszy świętej, po prefacji, rozpoczynając modlitwę eucharystyczną. Powtarzając po trzykroć słowo „święty”, Lud Boży skierowuje to wyznanie do Boga Trójjedynego, dając zarazem wyraz najwyższej Jego transcendencji i niedoścignionej doskonałości. Słowa liturgii eucharystycznej pochodzą z Księgi Izajasza, z teofanii, w której prorokowi dane jest ujrzeć majestat Bożej świętości, aby mógł ją ogłosić ludowi. „Ujrzałem Pana, siedzącego na […] wyniosłym tronie […]. Serafiny stały ponad Nim […]. I wołał jeden do drugiego: «Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały»” (Iz 6,1-3). Świętość oznacza więc zarazem chwałę Boga (kabód Jahwe), która mieszka w wewnętrznej tajemnicy Jego Bóstwa, a równocześnie promieniuje na całe stworzenie. Apokalipsa, ostatnia Księga Nowego Testamentu, która zawiera wiele elementów przeszczepionych ze Starego, przenosi na teren Nowego Testamentu także Izajaszowy Trisagion, uzupełniony elementami innej jeszcze teofanii, zaczerpniętymi z proroka Ezechiela (por. 1,26). W takim więc kontekście słyszymy ponownie: „Święty, Święty, Święty, Pan Bóg wszechmogący, Który był i Który jest, i Który przychodzi” (Ap 4,8). W Starym Testamencie wyrażeniu „święty” odpowiadało słowo qadoš, w którego etymologii zawiera się z jednej strony idea „oddzielenia”, z drugiej zaś idea światła: „świecić, być jasnym”. Stąd teofanie Starego Testamentu zawierają w sobie element ognia, np. teofania Mojżeszowa (por. Wj 3,2) oraz synajska (por. Pwt 4,12), a także blasku, np. widzenie Ezechiela (por. 1,27-28), przytoczone powyżej widzenie Izajasza (por. 6,1-3) oraz Habakuka (por. 3,4). W greckich księgach Nowego Testamentu wyrażeniu „święty” odpowiada słowo hagios. W świetle starotestamentowej etymologii jasne się staje także wyrażenie z Listu do Hebrajczyków: „Bóg nasz […] jest ogniem pochłaniającym” (12,29; por. Pwt 4,24), podobnie jak słowa Jana Chrzciciela nad Jordanem o Mesjaszu: „On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem” (Mt 3,11). Wiadomo też, iż w chwili zesłania Ducha Świętego na Apostołów w jerozolimskim wieczerniku ukazały się „języki jakby z ognia” (Dz 2,3). Jeśli współcześni filozofowie religii (np. Rudolf Otto) widzą w ludzkim przeżywaniu świętości Boga elementy fascinosum, ale i tremendum — to znajduje to również pokrycie zarówno w wyżej przypomnianej starotestamentowej etymologii, jak i w teofaniach biblijnych, które zawierają w sobie element ognia. Ogień symbolizuje z jednej strony blask, promieniowanie chwały Boga (fascinosum), z drugiej strony żar, niedostępność, poniekąd grozę Jego świętości (tremendum). Starotestamentowe qadoš oznacza pociągające fascinosum oraz odpychające tremendum, które wskazuje na „oddzielenie”, a więc niedostępność. Już w poprzednich katechezach tego cyklu powoływaliśmy się wielokrotnie na teofanię z Księgi Wyjścia. Mojżesz na pustyni, u stóp góry Horeb, widzi „krzak, który płonie i nie spala się” (por. Wj 3,2), a gdy przybliży się do tego krzaka, słyszy Głos: „Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą” (Wj 3,5). Słowa te uwydatniają świętość Boga, który z gorejącego krzaka objawia Mojżeszowi swoje Imię („Jestem, który Jestem”) i z tym Imieniem posyła go, aby wyzwolił Izrael z ziemi egipskiej. Jest w tym objawieniu element tremendum: świętość Boga pozostaje niedostępna dla człowieka („nie zbliżaj się”). Podobne cechy posiada również cały opis Przymierza zawartego na górze Synaj (por. Wj 19 – 20). Z kolei jednak, zwłaszcza w nauczaniu proroków, ten rys niedostępnej dla człowieka świętości Boga ustępuje na rzecz Jego bliskości, Jego przystępności: kondescendencji. Czytamy u Izajasza: „Tak […] mówi Wysoki i Wzniosły, którego stolica jest wieczna, a Imię «Święty»: Zamieszkuję miejsce wzniesione i święte, lecz jestem z człowiekiem skruszonym i pokornym, aby ożywić ducha pokornych i tchnąć życie w serce skruszone” (Iz 57,15). Podobnie u Ozeasza: „Bogiem jestem, nie człowiekiem; pośrodku ciebie jestem Ja — Święty, i nie przychodzę, żeby zatracać” (Oz 11,9). Bóg dał najwyższe świadectwo swojej bliskości, kiedy zesłał na ziemię Słowo — drugą Osobę Trójcy Przenajświętszej — które przyjęło ciało podobne do naszego i zamieszkało pośród nas. Wdzięczni za ową kondescendencję Boga, który zechciał przybliżyć się do nas, nie tylko przemawiając ustami proroków, ale zwracając się do nas w osobie samego Jednorodzonego Syna, powtarzamy z pełną pokory i radości wiarą: Tu solus Sanctus… „Tylko Tyś jest Święty, tylko Tyś jest Panem, tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste, z Duchem Świętym w chwale Boga Ojca. Amen”. Przejdź do treści >>>POBIERZ LEKCJE GRY NA GITARZE<<< Święty, Święty, Święty x2 d Pan Bóg zastępów x2 d gPełne są niebiosa x2 CI ziemia chwały Twojej x2 dHosanna x2 dNa wysokości x2 d gBłogosławiony, x2 CKtóry idzie w imię Pańskie x2 dHosanna d Nawigacja wpisu

święty święty pan bóg zastępów