Jak mogę nauczyć się lepiej rozmawiać z innymi ludźmi, jeśli zawsze martwię się, że będę głupi? Bądź bardziej pewny siebie. Nigdy nie wiesz, do czego jesteś zdolny, dopóki nie spróbujesz. Może się okazać, że inni uważają, że Twój wkład w dyskusje jest interesujący, wartościowy i ważny. Są to specjalne programy, które pomagają rodzicom kontrolować, do jakich stron ich dziecko ma dostęp. Filtry blokują możliwość wejścia na serwisy z treściami pornograficznymi czy uniemożliwiają zapisywanie niektórych plików. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że tego typu aplikacje w całości nie rozwiążą problemu. Umiejętność rozmawiania z ludźmi to ważny aspekt w życiu każdej osoby. W poniższym artykule przedstawiamy wskazówki i techniki, które pomogą Ci w nawiązywaniu Jeżeli będziemy to mieli w pamięci, nie powstrzymamy się przed szybkim wyznaczaniem zdrowych limitów. Przyjrzyjmy się zatem temu, jak inteligentne osoby radzą sobie z toksycznymi ludźmi. Skupianie się na rozwiązaniu, a nie na problemie. Gdy w naszym otoczeniu znajduje się osoba toksyczna, żyjemy w ciągłym napięciu. W Polsce na cukrzycę choruje ok. 10 tys. dzieci poniżej 18. roku życia. Cukrzyca typu 1 stanowi 85 proc. przypadków tej choroby wśród dzieci i młodzieży poniżej 20. roku życia. Chorych z roku na rok przybywa. Dzieci te chodzą do szkół, przedszkoli. Jak funkcjonują w grupie? Jak rozmawiać z dzieckiem o cukrzycy? Czy polskie szkoły są przygotowane na rosnącą grupę dzieci Od pół godziny odkładam ważny telefon w pracy. Coraz bardziej pilne sprawy są wykrywane. Ale w głębi duszy wiem, że powód jest inny: strasznie boję się komunikować z ludźmi, zwłaszcza z nieznajomymi, zwłaszcza z szefami i urzędnikami. Po prostu nie wiem, jak pokonać strach przed ludźmi, nie wiem, jak nauczyć się spokojnie komunikować się z ludźmi . Rodzice często zastanawiają się, jak rozmawiać z dzieckiem o szkole: o tym co się wydarzyło, jakie dostało oceny, jak minął mu dzień. Jak zadawać pytania, aby nie były to tylko zdawkowo rzucone frazesy, a autentyczny wyraz zainteresowania? Rozpoczęcie rozmowy od rzucenia : „Jak w szkole?” może skutkować uzyskaniem odpowiedzi : „W porządku” i na tym rozmowa pewnie się skończy. Kiedy dziecko wróci po pełnym wrażeń dniu do domu, warto dać mu trochę czasu, nawiązać kontakt, przytulić i w ten sposób zasygnalizować swoją obecność i gotowość do rozmowy. Często same gesty wystarczą, by dziecko zaczęło nam opowiadać o tym, co działo się w szkole. Niekiedy potrzeba więcej czasu, w tej sytuacji należy poczekać i pozwolić dziecku wybrać dogodny dla niego moment na rozmowę. Kiedy zaczniemy zasypywać je lawiną pytań, możemy odnieść odwrotny skutek i zniechęcić malucha do opowiadania o szkole. Jak rozmawiać z dzieckiem o szkole? Niezwykle ważna jest atmosfera w jakiej przebiega rozmowa. Warto zadbać o spokój, zapewniając dziecku poczucie bezpieczeństwa. Pokażmy, że mamy dla niego czas, nie rzucajmy zdawkowo : „Co słychać?”. Musimy dać dziecku czas dobry jakościowo, z aktywnym słuchaniem, aby widziało że jego sprawy są tak samo ważne dla nas, jak i dla niego. Warto uczyć się rozmów o minionym dniu już od małego. To my jako rodzice powinniśmy modelować zachowania i opowiadać, jak minął nam dzień, co się ciekawego wydarzyło i jakie uczucia nam towarzyszyły. Dzieci uczą się poprzez naśladownictwo, a najważniejszym wzorcem do naśladowania są właśnie rodzice. Stosując tą metodę wprowadza się do rodziny nieformalna regułę, że w domu mówimy o naszych sukcesach, odczuciach, problemach otwarcie. Uważne słuchanie, parafraza i nazywanie emocji Kiedy zaczniemy już rozmowę należy również zwrócić uwagę na to, w jaki sposób i o co pytamy. Nie pytajmy tylko i wyłącznie o stopnie, bo dziecko uzna je za najważniejszy wyznacznik sukcesu szkolnego i kiedy będą niezadowalające, będzie unikało tematów związanych ze szkołą. Dlatego, w trakcie rozmowy koniecznie należy pokazać, że angażujemy się życie naszej pociechy, warto pytać o konkretne rzeczy: „Jak poszła Ci klasówka?”, „Bawiłeś się na przerwach z Anią czy Tomkiem?”. W ten sposób okazujemy zainteresowanie i na bieżąco śledzimy jego zmagania szkolne. Podczas rozmowy, warto również znać imiona kolegów, nazwiska poszczególnych nauczycieli, wiedzieć z czym dziecko sobie radzi lub nie. Dzięki temu nasza pociecha będzie miała świadomość, że za każdym razem jej uważnie słuchamy. Jak rozmawiać z dzieckiem, które o szkole wypowiada się negatywnie? W sytuacji kiedy dziecko zaczyna samo mówić o szkole, a zwłaszcza narzekać, że wcale mu się tam niepodobna, pierwsza reakcja rodzica od razu neguje jego odczucia i często pada stwierdzenie: „Jak możesz tak mówić? Przecież szkoła daje Ci tyle dobrego!”. Taka postawa raczej nie zachęci dziecka do dalszej konwersacji. W tej sytuacji należałoby skupić swoją uwagę na dziecku, dać mu możliwość dłuższej wypowiedzi oraz doprecyzowania, co tak naprawdę w tej szkole mu nie odpowiada. W ten sposób rozmowa się rozwinie, a nie zostanie szybko urwana. Przede wszystkim trzeba pozwolić dziecku na pełną wypowiedź, nie urywać konwersacji zdawkowym: „ Nie mów tak”, „Po co tak mówisz?” itp. Dzieci mają silną potrzebę bycia wysłuchanym i zrozumianym. Warto również swoimi słowami powtarzać to, co mówi do nas dziecko, czyli parafrazować jego wypowiedź, by upewnić się czy dobrze zrozumieliśmy jego intencje i to co chciało nam przekazać. Ten zabieg pozwoli nam, rodzicom upewnić się, że dobrze rozumiemy pociechę, a ona że uważnie jej słuchamy. Warto również nazywać emocje, o których mówi dziecko, dzięki czemu będzie mu łatwiej zrozumieć zaistniałe problemy. Równocześnie zachęcimy do poszukiwania rozwiązań. Najważniejsze w relacjach z dzieckiem to poświęcić mu czas, okazać zrozumienie, nie oceniać i nie krytykować. Zamiast tego wpierać i pomagać, kiedy tego oczekuje. przez · Opublikowane 5 kwietnia, 2016 · Zaktualizowane 21 marca, 2022 Moja książka – poradnik dla menedżerów i HR, który jest elementem realizowanej przeze mnie misji zawodowej Rekrutując menedżerów i rozwijając kompetencje szefów wielu zespołów przez ponad 15 lat nabrałam pewności, że niezależnie od tego, jakie szkoły kończyli, ile lat doświadczenia posiadają, mają ogromną potrzebę usystematyzowania wiedzy o tym, jak efektywnie a przy tym etycznie zarządzać zespołem. Wiedza techniczna brak rozumienia sedna procesu HR Miałam okazję obserwować cierpienie źle zarządzanych zespołów. Gdy szef nawet z formalnym, kierunkowym wykształceniem nie rozumiał ani swojej roli, ani tego jak budować prawdziwy, a nie zbudowany na strachu, autorytet. Skuteczny menedżer podany na tacy Spisałam i podzieliłam się zatem z Wami najlepszymi praktykami w zakresie budowania zespołu. Poradnik pisałam coachingowo – tak, żebyś mógł sam odpowiadać sobie na najważniejsze pytania. Z jakiego zakresu konkretnie dzielę się wiedzą? Część I. Tego nie uczą w szkole – wiedza pomocna w codziennej pracy menedżera Rozdział 1. Dlaczego wiedza o zarządzaniu jest ci potrzebna? Sedno procesów zarządzania ludźmi Specyfika pracy menedżerów w Polsce Rozdział 2. Co powinieneś wiedzieć, żeby skutecznie zarządzać ludźmi? Poznaj podstawowe prawa psychologii Dowiedz się, jak przetwarzamy informacje i jak działamy Unikaj pułapek wpływu społecznego Dowiedz się, jak funkcjonujemy – Myśli, emocje i zachowanie, Flow i dobrostan, Kryzys i rozwój Rozdział 3. Jakich umiejętności potrzebujesz, by być świetnym menedżerem? Motywacja prospołeczna Umiejętność podejmowania decyzji Aktywność, nie reaktywność Umiejętność syntezy wielu danych Silna motywacja osiągnięć (związana z równoczesną chęcią zajmowania stanowiska kierowniczego) Samokontrola Empatia Pielęgnowanie kreatywności w zespole Odporność na naciski Zachowanie zdrowego rozsądku w stosowaniu narzędzi menedżerskich Znajdowanie czasu na rzeczy ważne Sprawdź sam siebie Rozdział 4. Twoje wartości jako menedżera, czyli szacunek jako podstawa Bądź w stanie spojrzeć w lustro Rozwijaj wiedzę na temat moralności Naucz się bronić siebie i innych przed manipulacją Buduj odporność na pułapki manipulacyjne Sprawdź, czy dana osoba szanuje ludzi Ustanów drogowskaz etyczny Rozdział 5. Firma odnosząca sukcesy Jak się skutecznie uczyć? Myśl kategoriami całej firmy – myślenie systemowe Zadbaj o swój rozwój – mistrzostwo osobiste Coaching Radzenie sobie ze stresem Czego należy unikać? Co może pomóc? Zmniejsz swój stres – wskazówki praktyczne Zarządzaj sprawnie zróżnicowanym zespołem – pokolenie X, Y, Z Zarysuj wspólną wizję i podsycaj zespołowe uczenie się Akceptuj niepowodzenia i ucz się na błędach Gdy twojej firmie daleko do firmy uczącej się Część II. To wiedzą tylko praktycy – efektywne narzędzia skutecznego menedżera Rozdział 6. Budowanie zespołu, czyli o zasadach współpracy Zbuduj sprawny zespół Wprowadź zasady współpracy Monitoruj rozwój zespołu Udzielaj konstruktywnej informacji zwrotnej Rozdział 7. Sprawna realizacja zadań i zarządzanie czasem Planuj i nadawaj priorytety zadaniom Mądrze deleguj zadania Rozdział 8. Pielęgnowanie motywacji pracowników i mądre nagradzanie Nagradzaj tak, żeby nie zdemotywować Miej zdrowe podejście do motywowania A co z twoją motywacją? Rozdział 9. System rekrutacji i ty Określ kogo szukasz Moralność czy sprawność? Wybierz źródło pozyskania kandydatów Użyj sprawdzonych narzędzi rekrutacji Pułapki rekrutacji Psychopaci Jak zrekrutować HR-owca? Rozdział 10. Twoja rola i obowiązki w zakresie szkoleń Modele kompetencyjne Ustanów elastyczną politykę szkoleń Wysyłaj pracowników na dobre szkolenia Rozdział 11. Rozsądne ocenianie pracowników Powszechne antywzory Konstruktywny system ocen Rozdział 12. Rozstanie z pracownikiem – proces zwalniania krok po kroku Co powinieneś wiedzieć o zwalnianiu pracowników? Kodeks pracy, czyli czego możesz wymagać od pracownika? Przygotowuj się do zwolnienia pracownika Jak rozwiązać umowę o pracę? Jak pomóc zwalnianemu pracownikowi? Rozdział 13. Przeciwdziałanie mobbingowi i dbanie o równe traktowanie pracowników Czym jest mobbing i jak mu zapobiegać? Kto jest mobbingującym? Jak możesz się bronić przed mobbingiem? Czy grozi ci oskarżenie o mobbing? Równe traktowanie pracowników Jak sobie radzić z niesłusznymi oskarżeniami o mobbing lub dyskryminację? Rozdział 14. Twój wizerunek jako menedżera Co oferuje ci rynek? Jak widzą cię inni? Co ty wybierasz? Zapraszam do lektury! Jeśli masz więc ochotę uporządkować swoje myślenie o procesach zarządzania zespołem oraz potrzebę poodpowiadać na coachingowe pytania dotyczące Twojego sposobu zarządzania a także zapoznać się z przygotowaną przeze mnie pigułką wiedzy dla menedżerów – zapraszam do lektury. Jedną z recenzji książki możesz przeczytać tutaj 🙂 Tutaj możesz obejrzeć rozmowę ze mną o zarządzaniu i motywowaniu pracowników w TVN24 Biznes. Jeśli interesujesz się psychologią i zależy Ci na rzetelnej wiedzy na temat tego, jak budować siebie nie krzywdząc innych zapraszam także do lektury mojej nowej książki: „Psychologiczny GPS. Jak zadbać o siebie, stawiać zdrowe granice i tworzyć budujące relacje.” Przeczytałeś? Podobała Ci się ta książka – wesprzyj ją swoją rekomendacją tutaj: Lubimy czytać Marta Pawilikowska-Olszta Marta Pawlikowska-Olszta - zajmuję się wsparciem etycznego i efektywnego zarządzania ludźmi w Polsce na każdym z etapów – zarówno w procesie rekrutacji, adaptacji, rozwoju kompetencji, oceny pracowników, jak i zwalniania. Pokazuję jak można wykorzystać wiedzę z psychologii w budowaniu asertywnych relacji w życiu zawodowym i prywatnym. Swoje działania praktyczne prowadzę w nurcie psychologii pozytywnej. Jak rozmawiać z młodymi ludźmi, co to jest "slow edukacja" i dlaczego młodzież tak często popada w konflikty - na te i inne pytania odpowiedzi szukali eksperci podczas konferencji "Poza Ramy - Wartość dialogu we współczesnej szkole i w rodzinie". O tym jak ważna jest komunikacja, bycie ze sobą, czas wolny a czasem po prostu nuda, mówi Magdalena Kielbratowska, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej "Osiek" - organizatora konferencji. Jaka według was, ekspertów, jest kondycja dialogu we współczesnej szkole i w rodzinie?Magdalena Kielbratowska: Umiejętność dobrego komunikowania się z ludźmi we współczesnym świecie staje się wielkim potencjałem, który można traktować obecnie jako ważną kompetencję. Coraz więcej mówi się o tym, jak ważne są umiejętności miękkie, społeczne, które bardzo często wskazywane są jako te, które generują sukces, prowadzą do poczucia zadowolenia z życia, do spełnienia. Coraz więcej osób stawia na rozwój osobisty. Coraz częściej promuje się ideę slow life, eko, dobrego życia. Ludzie zwalniają tempo, odchodzą od korporacyjnego stylu życia, stają się bardziej uważni, dbają o drugiej strony powszechna presja, "konieczność" osiągnięcia sukcesu zuboża relacje, pozbawia nas entuzjazmu, zachwytu nad światem, ciekawości i otwartości na drugiego człowieka. Działamy zadaniowo, jesteśmy skoncentrowani na wypełnianiu planu, budujemy strategie i je realizujemy. Brakuje czasu na refleksję, na spokój, na obcowanie ze sobą, bycie wśród ludzi dla samego faktu na przestrzeni ostatnich lat zmienia się komunikacja z młodymi ludźmi?Dla ludzi młodych coraz częściej bardziej absorbujące od realności jest bycie on line. Wchodzą w iluzję posiadania: nieskazitelnego wizerunku, wielu znajomych i przyjaciół, barwnego życia, które często nie przystają do rzeczywistości. Młody człowiek nie ma łatwo, ale i rodzic nie ma łatwo, również nauczyciel w szkole nie ma ludzie jesteśmy w konflikcie wewnętrznym pomiędzy potężną ilością bodźców wokół, wieloma potencjalnymi możliwościami, potrzebą szybkiej gratyfikacji i poczuciem sprawstwa a lękiem przed odrzuceniem, porażką. Intuicyjnie czujemy potrzebę budowania stabilnych, bezpiecznych relacji, długoterminowych, opartych na zaufaniu, ale często nie potrafimy, tracimy wzorce, nie mamy gdzie doświadczać. Czy nowe pokolenie jest bardziej konfliktowe?Obecnie bardzo trudno jest znaleźć czas na rozmowę ze sobą, ze swoimi dziećmi. Ludzie czują się samotni, opuszczeni, żyją obok siebie. Dzieci i młodzież popadają w konflikty, które przybierają na sile, kończą się często przemocą ze strony rówieśników. Przesuwają się granice naszych możliwości, przeszacowujemy nasz wpływ na innych, pojawia się brawura, nie szanujemy granic, nie potrafimy też ich wytaczać, często liczy się to co ulotne, spektakularne. Młodzi tuszują więc swoją bezradność, lęki i brak poczucia sensu. Poza szkołą niewiele jest okazji do budowania relacji, realnego przebywania wśród ludzi. Życie młodzieży często toczy się głównie w internecie. Mało jest motywacji do zadawania sobie trudu, czasem podjęcia ryzyka by wyjść poza swoją strefę komfortu, poza monitor. Prawdziwe emocje zastępują emotikony, obszerne wypowiedzi, próby poznania siebie - skróty myślowe przesyłane w tak ważne są rytuały, stałe, powtarzające się działania, które budują pewien standard, utrwalają dobre praktyki. Wspólny obiad, okraszony szczerym zainteresowaniem tym, co zdarzyło się dzisiaj u każdego z domowników, nazywanie emocji, które nam towarzyszą i nauka sposobów radzenia sobie z nimi. Uważne słuchanie siebie nawzajem. Bez oceniania. Bez szybkich nie radzi sobie z konfliktami bo nie ma treningu społecznego, który jest niezbędny w tak ulotnej materii jaką są relacje. Brakuje im odporności psychicznej, perspektywy i wytrwałości, czują się przytłoczeni bo wiadomości, poprzez serwisy społecznościowe, bardzo szybko się rozchodzą. Tracimy wpływ na bieg wydarzeń. Świat wydaje się zarówno bardzo dostępny, ale i zagrażający. Tracimy grunt pod nogami. Czy rodzice wystarczająco dużo rozmawiają ze swoimi dziećmi? Czy potrafią to robić, znaleźć wspólny język?Co mogą zrobić rodzice? Prosta i zarazem bardzo pojemna prawda i rada: być. Budować wspólnotę, towarzyszyć, interesować się sprawami dziecka, z wyczuciem, szacunkiem, ale i z uważnością. Przestać stawiać poprzeczkę coraz wyżej. Postawić granice - zadbać o czas wolny, nie przenosić pracy na weekendy, rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Pamiętając jednak za amerykańskim naukowcem Jeffem Daly, że "Dwa monologi nie czynią dialogu". zapytał(a) o 19:48 Jak zaprzyjaźniasz się z innymi ludźmi, w nowej szkole? Pytanie dotyczy głównie nowej szkoły ew. kiedy ją nie znasz nikogo, i jak tu się zaprzyjaźnić?!Przykład : Idziesz do liceum/technikum/gimnazjum Odpowiedzi Felise odpowiedział(a) o 20:09 Po prostu trzeba być sobą. Nie ma się co oszukiwać pierwsze wrażenie bardzo się liczy. Sama pamiętam, że stresowałam się tym jak będzie wyglądał mój pierwszy dzień w liceum. Nie spałam całą noc przed tym dniem. Teraz wiem, że te nerwy były zupełnie zbędne. W końcu każdy pierwszoklasista tego dnia szedł wystraszony, nie wiedział czego się spodziewać po nowym otoczeniu i nowych znajomych. Aby nie stać na uboczu trzeba przedstawić się innym i chociażby zacząć rozmowę o niczym - bo tak to na początku wygląda. Myślę, że warto wymienić się numerami telefonów. Nie można się chcieć na siłę przypodobać się innym, ani też nie należy nikogo krytykować. Jakby to było gdyby to już pierwszego dnia wszczynać konflikty? Wydaję mi się, że takim patentem, kluczem do zrzeszenia sobie sympatii innych, może być po prostu uśmiech. Można zabłysnąć też poczuciem humoru, gdyż powszechnie wiadomo, że rozpoczęcia roku szkolnego zazwyczaj są drętwe. szpinak. odpowiedział(a) o 19:52 Miałam taką sytuacje w tamtym do gimnazjum w którym znałam kilka osób,ale w klasie byłam zupełnie początku było okropnie,z nikim nie rozmawiałam i nie mogłam się przełamać żeby podejść i krótkim czasie klasa wyrobiła sobie o mnie opinie i trudną było ją zmienić,ale teraz jest sytuacje w klasie uważam za sukces,bo jestem nieśmiała,więc cieszę się z tego co osiągnęłam. Sami się zaprzyjaźniają z tobą, to wychodzi w toku działania, tak po prostu. Próbuj podchodzić do nich i słuchać, czasem się wypowiadać to i z tobą zaczną rozmawiać, na pewno nie tylko ty będziesz osobą, która nikogo nie zna. blocked odpowiedział(a) o 20:11 Jeszcze nie byłam w nowej szkole z nowymi osobami, ale mam ładnego początku roku będę pić wódkę, to będę przeodważna i sama do każdych zagadywała będę, no i luz. A potem to już jak się z nimi zapoznam, mogę przestać pić. Idealne. ♥ blocked odpowiedział(a) o 19:55 Nie zaprzyjaźniam się z nikim. Przyjaźń nie istnieje. blocked odpowiedział(a) o 20:17 Po prostu podchodzę, ludzie z reguły nie gryzą, więc nie ma się czego bać Miałam już taką sytuacje, jak się przeprowadzałam. Na początku było trudno, zresztą źle wspominam te lata. Szybko się zapoznałam z paroma osobami, ale jednak nie szło mi to dobrze. Teraz jest o wiele łatwiej bo mam doświadczenie. Więc to co mogę ci poradzić, to bądź wesoła i pełna energii, to się bardzo przydaje przy poznawaniu nowych ludzi. Widzą, że jesteś ciekawą osobą i tym bardziej chcą cię poznać. Najlepiej po prostu podejść do kogoś kto zwróci twoją uwagę, zagadać, potem z tą osobą nawiązuj nowe znajomości, może ona też cię z kimś pozna. Życzę ci powodzenia! blocked odpowiedział(a) o 21:00 Samo wychodzi. Staram się trzymać na uboczu, ale jak słyszę interesujący temat, to próbuję się włączyć do rozmowy. Prędzej czy później zawieram jakieś znajomości. nic nie zrobię, poczekam aż sami do mnie przyjdą ;) ja jakoś nie przepadam strasznie za kontaktem z ludźmi. kiedys myślałam ze jak pójdę do liceum zacznę tak chwilowo palić i przed szkołą prędzej się zapoznam z ludźmi. blocked odpowiedział(a) o 10:39 Na początku nic nie robię. Z czasem zaczynam się wdawać w jakieś bez sensowne rozmowy. Przedstawiam się wszystkim, a potem mam ich w dupie i nie gadam z nimi na siłę. Czekam, aż będzie okazja, żeby się zaprzyjaźnić. Dzięki temu od razu dostaję wartościowych ludzi, śmiecie przeważnie idą w odstawkę. Zmieniałem już szkołę, gimnazjum i jak na początku roku wbiłem to myślałem, że się nogą pochlastam :x Miałem fobie społeczną, oczywiście sam nie poszedłem. Na szczęście znalazły się osoby które do mnie zagadały *-* ja oczywiście ledwo co gębę otworzyłem :D po prostu wyglądaj przyjaźnie, jak teletubiś. Rafinha odpowiedział(a) o 18:01 Zawsze wybieram szkołę w której mam choć 1 znajomego. Przez to wprowadzi mnie w życie jego szkoły. blocked odpowiedział(a) o 22:25 Niechcący robię coś głupiego na początku, a później jakoś tak wszyscy wiedzą, że ja to ja i ludzie o podobnych mózgach zaczynają do mnie gadać. Albo:'cześć, jesteśmy z jednej szkoły, jeździmy cały czas tym autobusem, to chyba fajniej jechać razem' - czyli chamsko narzucam się niechcącym mnie ludkom. Uważasz, że ktoś się myli? lub „Dzieci i ryby głosu nie mają”, „Masz dwa prawa: milczeć i nic nie mówić” „Chłopaki nie płaczą”, „Taka ładna dziewczynka, a się złości”, „Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie”. Brzmi znajomo? Każda z tych wypowiedzi zakłada, że dziecko ma podrzędną pozycję w stosunku do dorosłego. Kryje się pod nimi także założenie, że my – dorośli – wiemy lepiej, co czują i myślą nasze dzieci oraz jak powinny się zachowywać. A skoro wiemy lepiej, to nie ma potrzeby, żeby ich słuchać. Warto jednak odwołać się tutaj do słów Janusza Korczaka: „Nie ma dzieci – są ludzie”. Tak, dziecko to człowiek. Człowiek, który ma swoje emocje, przekonania, doświadczenia. Swoją historię, która zasługuje na wysłuchanie. Czy warto słuchać, co mówią dzieci i jak to robić? Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Podręcznik świadomego rodzicielstwa Uwaga! Złość Jak zapanować nad reakcją na złość? Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli Komunikacja zaczyna się od słuchania Człowiek jest istotą społeczną. Potrzebuje innych ludzi, relacji i komunikacji z nimi, by przeżyć i się rozwijać. Obecnie mamy dostęp do wielu cennych książek, artykułów, warsztatów o komunikacji. Zgłębiamy wiedzę, jak mówić, by słuchały nas dzieci, jak porozumieć się z partnerem, przyjaciółmi, pracodawcą… Jestem przekonana, że prawdziwa komunikacja zaczyna się od słuchania. To nie przypadek, że natura wyposażyła nas w dwoje uszu i tylko jedne usta. Tymi uszami możemy słyszeć, co drugi człowiek do nas mówi. Słyszymy dźwięki, słyszymy słowa, słyszymy to, co dociera do narządu słuchu – ucha. Ale sam fizyczny słuch nie wystarczy, żeby usłyszeć, co chce nam przekazać drugi człowiek. Jak rozmawiać z dziećmi – najważniejsze jest to, co niesłyszalne dla uszu Zazwyczaj słuchamy tylko zewnętrznej warstwy słów. To na niej się opieramy, kiedy dziecko krzyczy „Jesteś głupia”, kiedy odmawia realizacji naszej prośby, kiedy nastolatek mówi „Ty i tak nic nie zrozumiesz”. Jednak nie tylko słowa są ważne. Tomasz Zieliński, twórca Akademii Komunikacji i cyklu spotkań online dla rodziców „Wszechwiedzący Słodko-pierdzący Dorosły”, mówi: „Słuchając, nie słuchaj słów, bądź raczej ciekawy, dlaczego te słowa padają”. Za słowami, które padają z ust naszego rozmówcy i które docierają do naszego ucha, kryje się całe bogactwo znaczeń. To samo słowo dla dziecka może znaczyć zupełnie coś innego niż dla dorosłego. Na przykład dla rodzica słowa „miłość” i „kochać” mogą znaczyć zupełnie co innego niż dla jego córki czy syna. Te czasem drobne subtelności, czasem spore różnice w rozumieniu znaczeń są najbardziej istotne w naszej komunikacji. Nie da się tego odkryć, zatrzymując się tylko na zewnętrznej warstwie słów i wypowiedzi. Parafrazując Małego Księcia można powiedzieć, że najważniejsze jest to, co niesłyszalne dla uszu. Uwaga! Reklama do czytania Niegrzeczne książeczki Czy dzieci na pewno są niegrzeczne? Seria książek dla dzieci 2-5 roku życia i rodziców o tym, że w każdym zachowaniu dziecka jest ważna jego potrzeba. Jak rozmawiać z dziećmi? Przede wszystkim dajmy im dokończyć zdanie Można by zapytać, czy to słuchanie „zrobi robotę”? Często rozmawiamy z dziećmi po coś – chcemy czegoś się od nich dowiedzieć, coś od nich uzyskać, coś im doradzić, coś poprawić… A jednak czasami chodzi tylko (albo aż!) o wysłuchanie. W skupieniu się na drugiej osobie, podarowaniu jej uważności na każde słowo, bez przerywania, do końca… To wcale nie takie proste zadanie – bo trzeba ugotować obiad; bo trzeba napisać raport do pracy na wczoraj; ponieważ wydaje nam się, że nie musimy słuchać, bo znamy swoje dziecko i wiemy, co myśli, czuje i chce powiedzieć po dwóch pierwszych zdaniach; bo czujemy powinność, by zasypać dziecko dobrymi radami; bo jak on czy ona może zwracać się do nas takim tonem… Każdy z rodziców może wymienić coś, co najbardziej utrudnia prawdziwy kontakt z dzieckiem. Jak zatem słuchać? Słuchanie to aktywny proces, w którym koncentrujemy się na drugiej osobie, na tym co, ale również jak mówi (intonacja, akcent, ton głosu). Oto kilka podpowiedzi, jak słuchać tak, by druga osoba czuła, że jest słyszana. Zatrzymajmy się – zróbmy przestrzeń tylko na słuchanie. Bez takiego zatrzymania być może będziemy słyszeć, ale czy usłyszymy? Kiedy przychodzi dziecko, odłóżmy telefon, zostawmy naczynia w zlewie, wyłączmy telewizor, przerwijmy pisanie obecni i uważni w tu i teraz. Słuchajmy każdego słowa, które wypowiada zrozumieć wewnętrzny świat znaczeń dziecka. Pytajmy z zaciekawieniem – „Czym dla ciebie jest…?”, „Co dla ciebie znaczy….?”, „Jak się z tym czujesz?”. Bądźmy ciekawi słów dziecka i tego, dlaczego one padają. Skoro dzieci przychodzą z nami porozmawiać, wierzą w to, że jesteśmy w stanie im pomóc. Pomocą jest czasami właśnie samo wysłuchanie, bez krytycznych komentarzy i nieproszonych rad…Nie przerywajmy dziecku w połowie zdania czy wypowiedzi. Wysłuchajmy do końca. Tomasz Zieliński mówi, że dzieci, z którymi rozmawia w tzw. „okienku 120 minut”, mówią o potrzebie bycia wysłuchanym do końca. Proponuje on zasadę „trzech odbić serca” – po tym, jak ktoś skończy mówić, odczekaj trzy odbicia serca. To znak, że słuchasz, że jest przestrzeń, by coś dodać, że to, co ktoś mówi, było ważne, że nie czekasz tylko, by od razu móc powiedzieć swoje o dawaniu rad. Kiedy dziecko nie prosi o rady, nie dawajmy ich. Zazwyczaj one są niepotrzebne. Tomasz Zieliński mówi, że każdą nieproszoną radą wypraszamy jedną osobę ze swojego życia. Zapytajmy „Czego potrzebujesz ode mnie?”, „W czym mógłbym ci pomóc?” – pytajmy, pytajmy i jeszcze raz pytajmy. Uwaga… sprawdzam! Rozmowy z dziećmi bywają trudne, pełne emocji, nieraz bardzo gwałtownych. Te emocje mówią o różnych ważnych sprawach. Być może usłyszymy z ust dziecka wulgaryzmy, atak skierowany w naszą stronę, wykrzyczane w twarz „Nienawidzę cię! Nie chcę cię widzieć!”, a może pogrążanie w smutku i w bezradności „To nie ma sensu…”. To naturalne, że takie słowa bolą. Dzieci tymi słowami sprawdzają, czy przychodzimy naprawdę – żeby słuchać i zrozumieć, czy też żeby wiedzieć lepiej i przedstawiać swoje racje. Często jako rodzice dajemy się tymi słowami urazić. Zatrzymujemy się na tych emocjonalnych haczykach. W tych momentach pamiętajmy, że te raniące reakcje dziecka nie są o nas, ale o dziecku, jego historii, potrzebach, doświadczeniach. A im silniejsze emocje, tym ważniejsza dla niego sprawa (nawet gdy z naszej perspektywy to tylko drobiazg). To w takich trudnych momentach dzieci potrzebują obecności życzliwego dorosłego najbardziej. A może już nie przychodzą i nie mówią, bo próbowały i spotkały się ze ścianą? Dzieci sprawdzają, czy je widzimy, czy mają szansę na bycie wysłuchanym, czy nie zostaną osądzone i skrytykowane, zadając nam pytania. „Mamo, czy masz plany na dzisiejszy wieczór?”, „Tato, co u ciebie?”, „Mamo, ładny rysunek narysowałam?”, „Tato, co myślisz o dzisiejszych wydarzeniach w stolicy?”. Zanim odpowiemy, warto dopytać, dlaczego dla dziecka jest to ważne. Warto sprawdzić, co kryje się za tym pytaniem. Dlaczego warto słuchać dzieci? Dzieci, które są wysłuchane, chętniej same słuchają oraz mają większą motywację do współpracy z dorosłymi. Słuchanie i próba zrozumienia dziecka wpływa pozytywnie na relację rodzic-dziecko. Dziecko ma poczucie, że jest ważne, wartościowe, godne uwagi oraz ma zaufanie do rodzica. Kiedy będzie w swoim życiu doświadczać trudności i kryzysów, będzie szukać wsparcia właśnie u bliskich mu osób. Wysłuchane dziecko nie ma potrzeby nadmiernie manifestować swojej obecności i domagać się uwagi, np. poprzez trudne zachowania. Dzieci, które dostają od rodziców przestrzeń na wyrażanie swojego zdania i są rozumiane, mają mniej napięcia, lepiej radzą sobie ze stresem, z różnymi niepowodzeniami, z rozwiązywaniem konfliktów, a także lepiej rozumieją siebie i innych oraz potrafią zadbać o zaspokojenie swoich potrzeb. Czy słuchanie, by usłyszeć, jest proste i naturalne? Nie. Ale można i warto się go uczyć. Warto ćwiczyć – potykać się na tej drodze i wstawać.

jak rozmawiać z ludźmi w szkole